Tankowanie w obecnym sezonie.
Sezon 2010 w formule 1 przyniósł ze sobą kolejną rewolucję. Otóż podczas wyścigu obowiązuje zakad tankowania bolidów. Zatem do wyścigu auta ruszają z maksymalnym obciążeniem paliwem. Podczas kwalifikacji kierowcy na pokładzie mają niewielką ilość paliwa, ze względu na to, aby bolid był jak najlżejszy co musi się przełożyć w jak najlepszy czas pomiarowego okrążenia. Od czasu w sobotnich kwalifikacjach zależy pozycja startowa zawodnika w niedzielnym wyścigu Grand Prix. Zatankowane „pod korek” podczas niedzielnego wyścigu bolidy, są początkowej części wyścigu wolne, jeżeli w realiach formuły 1 można użyć słowa wolne. Bolidy f1 nawet zatankowane w pełni, od zera do stu kilometrów na godzinę rozpędzają się w czasie 2,5 sekundy. Kolejną setkę osiągają również w tym samym czasie. W raz z czasem trwania wyścigu, bolidy uzyskują co raz lepsze prędkości, ze względu na ubywania paliwa. Podczas jednego okrążenia bolidy tracą na wadze około 2 kilogramów.
Są to jedne z najbardziej pożądanych i dających przewage nad innymi ustawienia w konstrukcji bolidu. Każde auto w formule 1 otoczone jest niezwykle pomysłowym rozwiązaniem w postaci pakietu aero. Sezon 2009 to wielka rewolucja w systemie budowy bolidu. Dotchczas bolidy były obudowane wieloma lotkami, opływowymi elementami zmniejszającymi przepływ powietrza w czasie jazdy. FIA zauważyła, że takie ustawienia utrudniają manewry wyprzedzania. Zatem od 2009 roku pakier aero zostaje okrojony, spowodowało to kompletną zmianę wyglądu bolidów f1. Dzisiejsze bolidy posiadają pogromne spojlery przednie zwane inaczej skrzydłami, które podczas jazdy kierowca może regulować w zależności od własnych potrzeb. Tylni spojler w bolidzie f1 jest stosunkowo wąski, lecz bardzo długi. Jest to niesamowita rewolucja, budząca wiele kontrowersji w kibicach f1. Kibice widząc konstrukcje po rewolucji przed sezonem 2009 sceptycznie przyjęli nowy wygląd bolidów, były one zwyczajnie mało atrakcyjne z wyglądu. Jednak pesymizm kibiców przebiły właściwości jezdne aut formuły 1.
Wyścig formuły 1 nie może trwać dłużej niż dwie godziny, jego minimalna długość musi wynosić 305 km. W przypadku wyjazdu na tor samochodu bezpieczeństwa, który niewątpliwie zmniejsza tempo wyścigu, kiedy zawodnicy nie zdążą przejechać całej długości wyścigu, dyrektor wyścigu ma obowiązek zakończyć wyścig po upływie dwóch godzin. Takie przypadki obserwujemy najczęściej na ulicznym torze w Monte Carlo. Tor ten jest najkrótszym obiektem w kalendarzu mistrzostw świata formuły 1. Właśnie tam w przypadku wyjazdu na tor samochodu bezpieczeństwa, dyrekcja wyścigu ze względu na bark czasu decydowała się na ukończeniu wyścigu po dwóch godzinach. Taka sytuacja może wystąpić również przez niekorzystne warunki meteorologiczne. Dyrekcja zatrzymuje bolidy na prostej startowej powodu biegnącego czasu zawodnicy nie zdążą przejechać całości dystansu, wtedy to ogłasza się zakończenie rywalizacji po upływie dwóch godzin.
Aby otrzymać organizację Grand Prix należy przede wszystkim posiadać tor mogący obsługiwać formułę 1. Tor ten musi przejść odpowiednią homologacje, za proces ten odpowiedzialna jest specjalna ekipa z FIA. Warunki otrzymania wyścigu f1 są bardzo trudne a warunki, jakie spełnić musi określony obiekt są bardzo rygorystyczne. Obiekt taki musi się wykazać bardzo wysokim poziomem bezpieczeństwa, zarówno dla zawodników jak i dla kibiców. W kalendarzu mistrzostw świata znajdujemy tory bardzo różnorodne. Od tych najbardziej nowoczesnych znajdujących się w Turchi, Bahrajnie czy Malezji po te klasyczne, najbardziej prestiżowe czyli tor w Monte Carlo na którym rozgrywany jest najbardziej widowiskowy wyścig o GP Monaco. Po sukcesie naszego rodaka Roberta Kubicy w formule 1 pojawiły się pomysły budowy w Polsce toru F1. Może zaistniały projekt dokona się kiedyś zrealizowania i nasz kraj będzie gościł stawkę kolorowych bolidów.